EUROPA | PODRÓŻE Ibiza - nie samą imprezą wyspa żyje CZERWIEC 2021 EUROPA | PODRÓŻE Kristiansand - norweskie Miami MAJ 2021 EUROPA | PODRÓŻE Sagres – surferska miejscówka LISTOPAD 2020 EUROPA | NORWEGIA | PODRÓŻE Hjelle - hotel na końcu świata PAŹDZIERNIK 2020 EUROPA To warto zrobić w Porto! LISTOPAD 2019 EUROPA Peñíscola - miasto w morzu SIERPIEŃ 2019 EUROPA Biarritz - surfing i elegancja Francja CZERWIEC 2019 EUROPA Zjeść Berlin MAJ 2019 EUROPA Malta w 3 dni MARZEC 2019 AFRYKA As-Sawira – w stronę oceanu STYCZEŃ 2019 AZJA Wietnam Południowy LISTOPAD 2018 EUROPA Kopenhaga – hit roku 2019 LISTOPAD 2018

Hjelle – hotel na końcu świata

Hjelle – hotel na końcu świata

Hjelle to niewielka wieś na końcu jeziora Oppstryn. Można by rzec, że poza starym hotelem nie ma tu nic. Jest w tym trochę prawdy, ale mogą ją powielać tylko Ci, którzy nigdy nie postawili tu nogi. Hotel Hjelle to nie tylko wspaniała rodzinna historia hotelarska, ale również piękna przyroda, rajsko lazurowa woda i ośnieżone cały rok szczyty gór, które odbijają się w tafli jeziora. To jedna z topowych, pocztówkowych miejscówek w Norwegii i doskonały przykład na to, że Norwegowie od zawsze wiedzieli, jak wykorzystać walory natury i nie psując ich wykorzystać na cele turystyczne. Zapraszam Was do mojej bajki. Hjelle to miejsce z marzeń, z moich marzeń w każdym razie na pewno.

Fin del Mundo – Koniec Świata

Fin del Mundo – Koniec Świata

Fin del Mundo, Koniec Świata. Nie można do niczego porównać tego uczucia wolności i niewyobrażalności, jakie ma się na Końcu Świata. Zwłaszcza, gdy pochodzisz z drugiej półkuli i mieszkasz jakieś 106 równoleżników i 89 południków od Ziemi Ognistej 🙂 Zabieram Was dziś do najdalej wysuniętego na południe miasta świata, czyli Ushuaia.... dalej jest już tylko Przylądek Horn i Antarktyda.

Magiczne Cascais

Magiczne Cascais

O Cascais można na pewno rozpisywać się długo i w samych superlatywach. Ja napiszę krótko. Jeżeli jesteś w Lizbonie, złap koniecznie pociąg do Cascais. Tam jest magicznie!

Portugalia – lato jesienią

Portugalia – lato jesienią

Portugalia wołała mnie już od dłuższego czasu. Najpierw nieśmiało o sobie przypominała, potem wyraźnie dawała znaki, że mnie zaprasza, by na koniec krzyczeć tak głośno, abym nie mogła jej zignorować.